Aktualności
2010-05-20
PIONIER z Wybrzeża
Prof. Mścisław Nakonieczny
05-20Rozmowa z Mścisławem Nakoniecznym, dyrektorem Centrum Informatycznego Trójmiejskiej Akademickiej Sieci Komputerowej.
Trochę z historii Trójmiejskiej Akademickiej Sieci Komputerowej. Jakie były jej początki?

Początkiem sieci było porozumienie podpisane przez wszystkie uczelnie oraz Telekomunikację Polską, Marszałka i Prezydenta Miasta Gdańska. Sygnował to porozumienie nawet Prezydent Lech Wałęsa. Miał on dobre układy z ówczesnym prezesem telewizji kablowej, od której otrzymaliśmy 4 włókna światło- wodowe, zlokalizowane na terenie Trójmiasta. W oparciu o te włókna postała pierwsza struktura sieci, łącząca 4 uczelnie. Początkowo sieć oparta była o technologię FDDI, później ATM, a obecnie jest to Ethernet 10 Gb/s. Pierwotnie mieliśmy kilkadziesiąt kilometrów światłowodów. Obecnie nasza sieć liczy 160 km światłowodów we własnej kanalizacji, adodatkowo około 30 km własnych światłowodów w kanalizacji innych operatorów.

TASK brał czynny udział w początkach inicjatyw budowy sieci POL-34 i PIONIER. Jakie są Pana refleksje z tego okresu?


Jeśli chodzi o POL-34 – sieć ta powstała, żeby przerwać dominację NASKu. Pamiętam, że jako pierwszy wypowie- działem umowę NASKowi. Potem długo zastanawiałem się, czy czasem sam sobie nie strzeliłem w piętę… bo nikt kolejny nie wypowiadał umów. Obawiałem się, że jeśli NASK rozwiąże ze mną umowę, jako jedyny nie będę miał łącz- ności z zagranicą. Na szczę- ście wszystko dobrze się skończyło - dostaliśmy zgodę z Mini-sterstwa na budowę sieci POL-34. Przełomowym momentem było spot- kanie w Ministerstwie z Panią Minister Małgo- rzatą Kozłowską iprzedstawicielami NASKu. Nasza aktywność wsieci POL-34 sprawiła, że zostałem zaproszony do współpracy nad pomysłem PIONIERa, notabene wraz z dr. Stanisławem Starzakiem z Łodzi. Pamiętam ostatnie posiedzenie w Warszawie, gdzie miała zapaść decyzja odnośnie PIONIERa. Wszystko wskazywało na to, że PIONIERa nie będzie, ale ostatecznie, po długiej dyskusji, zakończyło się dobrze. Awszystko dzięki temu, że dzień wcześniej byłem w Licheniu i dałem na mszę za powodzenie PIONIERa.

Może warto zrobić to samo w kontekście projektu PLATON?

Tak, tylko że to nie ta skala. PIONIER był rewolucją nie tylko na miarę kraju, ale i w skali świata. PLATON natomiast jest jednym z tych programów, które prędzej czy później przejdą do realizacji. ZPIONIERem był o tyle problem, że gdyby program nie przeszedł, zdani bylibyśmy na płacenie bajońskich sum za korzystanie z sieci innych operatorów. Po zatwierdzeniu programu okazało się, że nie mamy z kim współinwestować. Wszystkie firmy, z którymi planowaliśmy współpracę w zakresie budowy sieci, wycofały się. Wtedy pojawił się TELBANK. I mieliśmy to szczęście, że prezesem okazał się mój kolega. TELBANK miał już dość dużo traktów światłowodowych położonych na terenie kraju i chętnie wszedł we współpracę zPIONIERem.  Otworzyło to wprost nieograniczone możliwości w zakresie przepływności i technologii transmisji, awszelkie decyzje w zakresie rozbudowy sieci zależą tylko i wyłącznie od Konsorcjum PIONIER.

Klaster Galera uruchomiony wubiegłym roku w TASKu znajduje się aktualnie na 67 miejscu listy TOP500. Najwyższa pozycja polskiego superkomputera. Jak Pan sądzi, trudniej się było wspinać, czy trudniej będzie utrzymać tak wysoką pozycję ?

Nie budowałeACm tego klastra po to, żeby ustawić się na wysokiej pozycji. Takie było po prostu zapotrzebowanie nauki. Stąd decyzja zbudowania takiego klastra, który powinien spełniać postawione wymagania obliczeniowe. A to, że prowadzony jest ranking TOP500… .

Niejedna jednostka stawiająca sobie za cel bycie liderem w dziedzinie obliczeń dużej mocy, z zaz- drością spogląda na Galerę. W jaki sposób można stać się posiadaczem tak wysoko zaawansowanej maszyny?


Trzeba kiedyś zaryzykować. Ryzykiem było zbudowanie w 2000 roku pierwszego klastra w Polsce, który już wtedy znalazł się na liście TOP500. Niektórzy wówczas wyśmiewali się z tej inwestycji, adla nas  było to pierwsze doświadczenie w budowie klastrów. Niestety, w pewnym momencie przestał on zapewniać możliwość szybkich obliczeń  w skali, na jaką było zapotrzebowanie ze strony nauki. W związku z tym, w 2003 roku podjęliśmy decyzję o budowie kolejnego klastra o mocy 3,2 TFlops’a. I w pewnym momencie on też się „zatkał”. Stanęliśmy więc przed potrzebą zbudowania jeszcze bardziej wydajnego komputera.  Myśleliśmy o 25 TFlops’ach, a w efekcie udało nam się postawić klaster o mocy obliczeniowej 50 TFlops’ów. I czasami także ona nie jest wystarczająca. 

Jest Galera, ilu jest galerników?

Jeśli za galerników uznamy osoby obsługujące Galerę, to jest ich 22. Natomiast jeśli mówimy o osobach korzystających z Galery, to w tym wypadku jest ich ponad 300 (aktywnych), a ogółem założonych kont jest już około 600.

Co stało się z poprzednikami Galery - HOLKiem i GALEONem?


Zawsze trzeba mieć pomysł. Wymyśliłem więc, żeby z HOLKa zrobić Grid Trójmiejski (TAGO, Trójmiejski Akademicki Grid Obliczeniowy, przyp. red.). HOLK składał się z 8 szaf. Wstawiliśmy 2 szafy do Akademii Morskiej,  na Uniwersytet wstawiliśmy 1 szafę, do Instytutu Oceanologii 3 szafy, u nas 2 szafy, i jeszcze jedna szafa doszła z Wydziału Chemi- cznego. Wszystko to zostało spięte Giga Ethernetem i powstała tzw. chmura obliczeniowa, na której jednostki te uruchamiają swoje zadania. Tak więc, jak widać, u nas nic się nie marnuje. Z innych, poprzednich klastrów, powstały serwery usług sieciowych na uczelniach. Mogę też zdradzić co będzie z Galerą, kiedy zestawimy nowy klaster. Otóż planujemy podłączyć wszystkie licea i szkoły podstawowe do TASKu. W ten sposób poszczególne nody Galery wykorzystane zostaną jako serwery stanowiąc dopo- sażenie węzłów sieci w tych szkołach.

Czy zgodzi się Pan z naszą opinią, że TASK jest jedną z kluczowych jednostek w regionie dla rozwoju infrastruktury społeczeństwa informacyjnego?

Niewątpliwie tak. Nie ma takiej drugiej jednostki na Wybrzeżu. Do TASKu dołączone są wszystkie jednostki samorządowe, szpitale, policja. Jednak naszym głównym celem jest dołączenie wszystkich szkół, we współpracy z samorządami, do naszej sieci.  Chcemy zapewnić tym szkołom dostęp do Internetu, do usług, które oferuje nasza sieć, łącznie zusługami świadczonymi przez sieć PIONIER, tj. biblioteki cyfrowe, interaktywna telewizja, czy różnego rodzaju systemy szkolne. Za niewielki koszt, w porównaniu do kosztów innych operatorów, oferujemy szkołom dużo więcej – większą przepustowość i więcej usług. Wpewnym sensie jest to naszą misją.

Jakie są najbliższe plany i marzenia, których realizacji zamierza się Pan podjąć?


Marzenie, które uda mi się, mam nadzieję, zrealizować w najbliższej przyszłości, to jeden nod z żaglem (jacht badawczy, wyposażony w aparaturę do monitorowania zasięgu bezprzewodowego Internetu, przyp. red.), który będzie penetrował Bałtyk w poszukiwaniu Internetu. Dodatkowo, jak już wspomniałem, w przyszłości, nie wcześniej niż za dwa lata, planujemy zbudować nowy klaster o mocy obliczeniowej  przynajmniej o jeden rząd wyższej niż Galera.

Jak Pan odpoczywa, kiedy nie wydaje Pan komend galernikom?

Teraz hobby to moja praca. Trudno jest znaleźć czas na wypoczynek i zaplanować urlop, tyle jest do zrobienia. Nie przepadam za leżeniem na plaży. Zdecydowanie bardziej wolę zwiedzać. Jeśli już miałbym zaplanować urlop, to wybrałbym Rzym, Anglię, Grecję. W wolnych chwilach słucham muzyki poważnej, od czasu do czasu sięgnę po dobrą książkę. Najtrudniejsze jest jednak wyłączyć się od myślenia o pracy.

Dziękujemy za rozmowę. Życzymy spełnienia marzeń i czasu na odpoczynek.

Rozmawiali Katarzyna Siudzińska i dr Maciej Stroiński
Mścisław Nakonieczny, dyrektor Centrum Informatycznego Trójmiejskiej Akademickiej Sieci Komputerowej