Aktualności
2010-07-09
Znamy swoje miejsce w szeregu
Rozmowa z prof. dr hab. med. Witoldem Szyfterem, kierownikiem Kliniki Otolaryngologii Uniwersytetu Medycznego Kinga w Poznaniu.
27 maja profesor dr hab. med. Witold Szyfter – kierownik Katedry i Kliniki Otolaryngologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przeprowadził w swojej klinice dwie operacje otolaryngologiczne transmitowane na żywo w czterdziestu krajach. Od ponad roku, wspólnie z Poznańskim Centrum Superkomputerowo – Sieciowym, Klinika Otolaryngologii UM w Poznaniu organizuje transmisje ze swoich stołów operacyjnych w Internecie w ramach sesji „chirurgii live”. Po zabiegu rozmawialiśmy z prof. Szyfterem o nowoczesnych rozwiązaniach IT w medycynie.

Co daje technika „chirurgii live” lekarzowi?


To jest niebywałe ułatwienie, skrócenie drogi szkolenia dla lekarzy. W warunkach normalnych lekarz, żeby nauczyć się jakieś operacji, może to zrobić w swojej placówce albo jechać na zjazd i wydać 2 tysiące złotych albo jechać za granicę, wydać 4 tysiące złotych i stracić wiele dni. Tutaj, siedząc w swoim gabinecie, siedząc w swoim szpitalu, może dokładnie obejrzeć to, czego chce się nauczyć, od najlepszych. Jest to zatem niezwykłe skrócenie drogi szkolenia.

Czy można powiedzieć, że poznańska Klinika Otolaryngologii jest wiodącym ośrodkiem w takiej formie szkolenia?

To my wprowadziliśmy tę formę szkolenia w Polsce. Dzięki współpracy z PCSS, profesorem Węglarzem i jego współpracownikami, w zeszłym roku rozpoczęliśmy regularne sesje chirurgii live dla polskich lekarzy, ale nie tylko, bo przecież Internet jest ogólnodostępny i nasze operacje oglądali lekarze z różnych krajów świata np. Kanady. Jesteśmy pionierami w tej kwestii, ale to dzięki PCSS, bo gdybyśmy nie mieli wsparcia tak wspaniałej placówki, to byśmy tego nie zrobili. Bo jak? (śmiech).

Co udało się osiągnąć w trakcie tej rocznej współpracy kliniki z PCSS? Jakie kliniki współpracują z Poznaniem np. w trakcie takich wideokonferencji?

Dzisiaj uczestniczyły różne kliniki z całego świata: Rio de Janeiro, Dubaj, Barcelona, Utrecht, Warszawa, Istambuł, Hanower, Paryż, Pretoria w RPA. To cały świat. Wiele jednostek w różnych strefach czasowych. Trzeba było to wszystko skoordynować.

Czy dzięki chirurgii live więcej osób ma dostęp do wiedzy medycznej? Mam tu na myśli zwłaszcza studentów medycyny?

Oczywiście. W naszej poprzedniej sesji na początku tego roku uczestniczyły setki studentów. Oni sami przychodzili do nas i pytali na jakiej stronie będzie można obejrzeć transmisję, bo dowiedzieli się gdzieś, że coś takiego ma się odbyć. I dotyczy to nie tylko studentów z Poznania, ale też z całej Polski gdzie wysyłaliśmy zawiadomienia o takich operacjach. Całe grupy studentów uczestniczyły w tych transmisjach. A część lekarzy, którzy obserwowali te operacje nagrywała je, żeby potem wykorzystać to w celach dydaktycznych. Nie tylko dla siebie i swoich asystentów, ale też dla studentów. Telemedycyna, której przykładem jest chirurgia live, to jest niebywały postęp. Przecież lekarz z głębi Indii czy Pakistanu nigdy w życiu nie może sobie pozwolić na wyjazd na jakiś dobry zjazd czy szkolenie lekarzy. A tutaj wszystko przychodzi do niego. To jest ogromne ułatwienie. Albo Chiny. Ogromny kraj pełen lekarzy. Biednych lekarzy. Którzy są nieobecni na zjazdach, kursach, szkoleniach. A tutaj wszystko od razu jest przed nimi.

Jakie ośrodki dominują obecnie jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania medyczne, czy Poznań do nich należy?

Trzeba trochę skromności (śmiech). Tak nie można mówić. My sobie zdajemy sprawę jakie jest nasze miejsce w szeregu i co reprezentujemy. Miejsce poznania to jest – myślę - dobra klinika europejska. Będąca w wyższej środkowej strefie, która jest znana w Europie, jest uznana. Dokąd lekarze zagraniczni kierują często Polaków leczących się za granicą. Także my jesteśmy kliniką znaną. Jesteśmy kliniką, gdzie wykonuje się operacje na poziomie europejskim, myślę. Gdzie śledząc literaturę, światowe zjazdy, kongresy, przy użyciu dobrej aparatury, jesteśmy w stanie wykonywać operacje takie, jakie są przeprowadzane w najlepszych klinikach na świecie. Oczywiście są kliniki o ogromnym doświadczeniu, o niebywałym wyposażeniu w aparaturę, do których nam daleko, co wynika z bogactwa tych krajów europejskich i ogromnej łatwości od lat zdobywania wiedzy. Przecież my 20 lat temu nie mieliśmy takiej możliwości. Dopiero teraz się otworzyły przed nami te drzwi. Także znamy swoje miejsce w szeregu.

Dzięki takim wideokonferencjom można podnosić poziom, mimo że problem z aparaturą pewnie jest?


Tak, ale taka wideokonferencja to jest ogromna szansa sprawdzenia się dla nas, pokazania się na świecie, przypomnienia, że istniejemy. Są lekarze na świecie, którzy już dziś mówią: „Poznań? Tak, wiem, widziałem ich na jakimś zjeździe, dobrzy są, potrafią”. Dla nas jest to więc ogromna szansa na pozytywny PR.

Jakie plany na przyszłość, jeśli chodzi o rozwój telemedycyny w Pańskiej klinice?

Będziemy na pewno kontynuowali nasze spotkania chirurgii live dla polskich lekarzy, organizowane we współpracy z PCSS. Ta inicjatywa spotkała się z niebywale pozytywnym oddźwiękiem. Otrzymaliśmy setki telefonów, sms-ów i maili od osób dziękujących za nasz wysiłek. Że pokazujemy to, co pokazujemy. Nie każdy chce pokazać to co umie, bo to jest przecież know how każdego chirurga. Nie każdy chce swoje tajemnice operacyjne zdradzić. A my to pokazujemy.

Czy znamy już konkretny termin kolejnego wydarzenia?

To będzie na przełomie września i października tego roku. W listopadzie za to organizujemy zjazd programu powszechnych przesiewowych badań słuchu noworodków. Każdy noworodek w Polsce ma robione badanie słuchu. Koordynujemy to my, Poznań. Wszystkie pięćset placówek, które biorą udział w tym wydarzeniu, spotkają się właśnie tu, żeby usłyszeć co o nich myślimy, co robią źle, co zmienić, jak poprawić ten niebywały w skali światowej program. Dalej, jesienią robimy dwa kursy szkoleniowe dla lekarzy z całego kraju, w przyszłym roku robimy ogromny zjazd na pięćset osób z zakresu chirurgii usznej. Mamy więc sporo planów naukowo-szkoleniowych.

Czyli można tylko życzyć poznańskiej Klinice Otolaryngologii dalszych „transmisji” na cały świat?

Tak. (śmiech) Tak można powiedzieć.

Kinga Jurga, PCSS